Zdrowie publiczne i WHOReklamy leków w telewizji — informacja czy namawianie do łykania tabletek?
Źródeł: 4 · Artykuł: 2 842 znaków
Jerzy Jaśkowski ocenia, że telewizja przedstawia produkt zawierający 2 000 jednostek jako najlepszy, choć taka dawka ma być przeznaczona dla dziecka.
- Opisuje marketing jako sposób na tworzenie potrzeby, a następnie sprzedaż leku.
- Twierdzi, że przekazy o cukrzycy mają straszyć i sprzedawać leki zamiast szukać przyczyn zachorowań.
- Jerzy Zięba uważa, że dochody z reklam leków mogą utrudniać krytykę przemysłu farmaceutycznego w mediach.
Co piszą autorzy
Jerzy Jaśkowski
Telewizja przedstawia produkt z 2 000 jednostek jako najlepszy, choć taka dawka ma być przeznaczona dla dziecka.
„Aby zapobiec powstaniu osteoporozy, należy podawać witaminę D. Warto jednak wiedzieć, ile. W telewizji słyszymy, że najlepszy jest produkt zawierający 2 000 jednostek, ale tyle podaje się dziecku.”
Jerzy Zięba
Jerzy Zięba twierdzi, że media często działają dzięki dochodom z reklam leków firm farmaceutycznych.
„To samo zresztą odnosi się do mediów, które w wielu przypadkach funkcjonują tylko z powodu dochodów, jakie otrzymują z firm farmaceutycznych za reklamy ich leków. Redaktor naczelny stacji radiowej, telewizyjnej czy wydawca publikacji elektronicznej bądź innej, publikując artykuł krytykujący przemysł farmaceutyczny i jego czasami skandaliczne poczynania, musi się liczyć z reperkusjami.”
Jerzy Zięba
Jerzy Zięba twierdzi, że krytyka przemysłu farmaceutycznego w mediach może wywołać reperkusje dla redaktora lub wydawcy.
„Redaktor naczelny stacji radiowej, telewizyjnej czy wydawca publikacji elektronicznej bądź innej, publikując artykuł krytykujący przemysł farmaceutyczny i jego czasami skandaliczne poczynania, musi się liczyć z reperkusjami. Takie są niby wolne media.”
Jerzy Jaśkowski
Jerzy Jaśkowski przedstawia marketing jako sposób na stworzenie potrzeby, a potem sprzedaż leku.
„Najpierw wmówili Nam, że cholesterol szkodzi. Potem wynaleźli cudowny lek obniżający poziom cholesterolu. Musieli zmienić, także normy cholesterolu o prawie 30%, ponieważ ludzie mieli poziomy prawidłowe. Teraz, w związku ze ślepotą u ludzi, mogą sprzedawać leki na zaćmę i sztuczne soczewki.”
Jerzy Jaśkowski
Jerzy Jaśkowski ocenia, że przekazy o cukrzycy nie służą szukaniu przyczyn zachorowań, lecz straszeniu i sprzedaży leków.
„W ani jednej pracy nie podano zachorowań na cukrzycę w rozbiciu na regiony, gminy, czyli nie chodzi o wychwycenie czynników powodujących zachorowania ludzi, ale o straszenie i namawianie do sprzedaży leków. Przyczyny zachorowania na cukrzycę jednak występują:”
Pisaczek nie ocenia, kto ma rację. Pokazuje, co napisano i gdzie to przeczytać. Każde zdanie powyżej ma swoje źródło.